• Wpisów: 85
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 169 dni temu, 21:50
  • Licznik odwiedzin: 6 991 / 987 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
krzysztofgrabon
 
wynosiłeś na obłoki rozdarcia
przyszedłem z opieczętowanym nazwiskiem
spójrz jak próbują zamieść pod dywan nieświadomości
co bliższe było dalsze kamieniem Syzyfa
opowiadam bajkę polewając emocjonalnym spirytusem
prześcignęła nie wiedząc gdzie boisko sportowe
skostniała pełni rolę tarczy obronnej
wybiegają materialni gałgani rozpamiętując rywalizacje
co kryją dusze opowieścią idei filozoficznych
zaczną analizować obrazy
 

krzysztofgrabon
 
wyrzuciłem bolączki obecności
powróciły zdwojoną armią
gubiąc zamiar przemiany
w rzutnika reguł
 

krzysztofgrabon
 
okazał się drapieżnikiem
przemierzającym rzekę sukcesu
rytmicznie stukając obcasami o taflę
aby odsłonić po drugiej stronie jaskini
gorejące światło

ułożył
odsłaniając na odpowiednich częstotliwościach
rozpoczynał od snu pod Kościołem
 

krzysztofgrabon
 
bez rozgoryczenia przekazanych postulatów
oczerniacie stanowiskami
traciłem wszystko odnajdując iskierkę
ponad górami słonecznych księżyców niepamięci
wyrównanej siłami alfy i omega
zauważone przez figury szachownicy
 

krzysztofgrabon
 
pożółkła dzikość
pyta co miałem zrobić
na ulicy zejścia
opowiadam o spojrzeniu
na mapę ludzkich łez
 

krzysztofgrabon
 
balkanskie_wiatry_okladka.jpg


Ivan Korponai „ Bałkańskie wiatry” wyd. Krośnieńska Oficyna Wydawnicza tłum. Olga Lalić- Krowicka  Krosno 2011
----------------------------------------------------------------------------------------------------

   Na źródło tworzenia  dzieła literackiego składa się:  rzeczywistość, obserwacja oraz refleksje autora. Różnorako prace naukowe   ten proces   nazywają.   Zazwyczaj   jest to wewnętrzny głos, który jest duchem dyktującym  dzieło.   Nazywa się daimonion.  Literat  wobec tego ducha jest bezsilny np. Agatha Christie, która chciała w pewnym momencie uśmiercić  głównego bohatera  Herkulesa Poirota  .  Poezja Iwana Korponai  w  tomiku pt.: „Bałkańskie wiatry”   jest  świadkiem powstawania  ruin,  ponieważ wie kto je w większości przypadku tworzy . Jedna z nich jest na okładce tej książki, na której widzimy ruinę domu, lub  innego budynku, który nią pozostał .
   Podmiot liryczny tworzy autoportret, informacje taką odnajdujemy w samym tytule wiersza: „To ja”. Dzięki temu może krytycznie spojrzeć na siebie, zaś jego brak pozbawiłby go kreatywnego postrzegania świata.  Takie cechy jak:
Siwe włosy, długa broda, melancholijne oczy w cieniu
rozpaczy
uśmiech smutny, ale szczery;
ręce spracowane , chore, stare, drżą;    
słabe tętno, rozczarowanie, zdenerwowanie  w duszy,
(s.6)
są wyłącznie cechami  mędrca. Poznał bolesną prawdę o rzeczywistości, w której przyszło mu istnieć.  Jednym z dostrzegalnych źródeł mądrości może być empiryzm budowany na szczerości.  Nieludzkie granice zostały zatarte, pozostało tylko nie posiadające żadnej treści słowo.  Ważnym dostrzegalnym elementem na tym autoportrecie jest strach.  Pragnieniem stało się poznanie  ważnej prawdy dla siebie i dla świata.   Dość powszechna i widoczna tutaj stała się obojętność, posiadająca różnorakie cechy.  
   Najważniejszym doświadczeniem podmiotu lirycznego jest doświadczanie pustki. Staje się inspiracją do jego własnych wewnętrznych poszukiwań. Rozpoczyna od naszych uczuć i myśli, które kreślą w sposób naturalny scenariusz zdarzeń, mogący w każdej chwili ulec zmianie. Pierwszym czynnikiem  jest przeszłość balansująca pomiędzy dwoma przeciwnymi niewiadomymi.  Drugim czynnikiem, jest element wyciągania wniosku:
Co to jest, zadałem sobie pytanie,
Czy mnie znowu śledzą,
tak jak on
- mój los przeklęty?
(s.26)
Wniosek zakończony znakiem zapytania oznacza  niepewność. Przyrządem badawczym, który wykorzystuje podmiot liryczny są zmysły, oraz rzeczywistość.  Jednocześnie uczy przeprowadzania takich  doświadczeń.
   Zawsze mówi o wydarzeniach ważnych.   Jedno miejsce w jednej chwili  staje się świadkiem istnienia  rzeczy dobrych,  w drugiej chwili rzeczy złych.   Ma świadomość, że tak samo jest z naszym życiem – doświadczamy dobro i zło  w różnych odstępach czasowych. Przestrzeń w której egzystujemy  jest  miejscem; gdzie te dwie fale, siły; jakkolwiek by  zostały nazwane przemieszczają się, dotykają bezpośrednio ludzkiej osobowości.  Atmosfera  stworzona  przez innych ludzi  budzi rozmaite uczucia:
w tej agonii usłyszałem głuchy odgłos kroków,
echo buta wroga, nienawiść w sobie,
w powietrzu unosiło się uczucie zimnej śmierci, która
nadchodzi.
(s.32)
Razem z podmiotem lirycznym czujemy to przerażenie. Pojawiająca się nienawiść jest elementem zła.  W dzisiejszej kulturze  istota rozumu ( umysłu)  jest niekompletną drogą  poznania świata.  
   Zło jest różnorakie.   Często potrafi zawładnąć ludzkim umysłem, kiedy  sami o tym nie będziemy wiedzieć.  Jest ono pułapką czyhającą na nasza osobowość. Jedynie pokona je miłość:
Brudne są buty  
robotników
moje
zabrudzone wszystkimi
kolorami zła
(s.34)
Robotnik wykonuje jakąś pracę fizyczną w różnych warunkach. Jego odzież jest ubrudzona. Ciało dla duszy będzie ubraniem.
   Poezja Ivana Korponai  zawarta w tomiku  „Bałkańskie wiatry” będzie poezją naocznego świadka.  Dostrzegamy w niej skutki, a zarazem  proces niszczenia  ludzkiej osobowości.  Coraz bardziej stajemy świadkami  nieodwracalnego zacierania się granic.  Współczesność w wyniku  złego korzystania z cywilizacji  staje się coraz bardziej dzika. Poeta jest  naszym przewodnikiem,  przekazuje nam wiedze o świecie dotkniętym procesem zagłady.  Tylko człowiek potrafi wznosić wielkie budowle np. biurowce, a także potrafi budować ruiny.

27.10.2011
 

krzysztofgrabon
 
czego chciałem
usiadłem na ziemi gorącej i zimnej
rozmawiam o głębi bez głębi
jakbym dokonywał skondensowania
czy miałem załamać ręce

przestrzeń forma blokady
po tygodniu umierała
wyzwolona adrenaliną

bajka o zazdrości
posiada slogan
składam podanie do kata
 

krzysztofgrabon
 
dosięgnął kryzys
uciekam jak od ognia i wody
wymazano z rysunku kilka elementów
wyczułeś moment
będący częstym gościem
 

krzysztofgrabon
 
milczenie
celebransem pokoju
podnoszącym do góry dłonie
bo wymknęła się zdrada
telefoniczna rozmowa chciała unicestwienia
czyżby sama pełniła jej rolę
 

krzysztofgrabon
 
widzę
dobiega do mety
nie przeszkadza mu cykliczność

mrówki na mostku
przegryzły wjazd